Wywiad z Ewą i Tadeuszem Sońskim

Ewa i Tadeusz Soński - konserwatorzy zabytków i pozłotnicy, wykonawcy pełnej renowacji ołtarzy i ambony w Kościele Matki Bożej Ropczyckiej.

- Dziś możemy cieszyć się odnowionym pięknym wnętrzem Kościółka Matki Bożej Ropczyckiej. Proszę przypomnieć, jak długo trwały prace konserwatorskie?

Pani Ewa: Prace konserwatorskie trwały 2 lata. Przeprowadzono je według programu zatwierdzonego przez konserwatora wojewódzkiego. Prace te nadzorowała komisja w składzie: konserwator wojewódzki, rzeczoznawca MKiS, konserwator diecezjalny, inwestor - czyli ks. proboszcz i przedstawiciel Rady Parafialnej. Komisja zbierała się kilkakrotnie i analizowała przebieg prac.

- Proszę wyjaśnić, na czym polegały prace renowacyjne?

Pan Tadeusz: Pracę rozpoczęliśmy od zdemontowania ołtarzy oraz przeprowadzenia badań nawarstwień z poprzednich konserwacji. Snycerkę poddano impregnacji strukturalnej przez zanurzenie w żywicy z dodatkiem środka owadobójczego. Ze skrzyni ołtarzowej za pomocą skalpeli i noży szewskich usunięto wtórne nawarstwienia, a następnie ręcznie naniesiono impregnat i środek owadobójczy. Przeprowadzono konieczne naprawy: większe braki drewna zbyt zniszczone zastąpiono nowymi, natomiast drobne ubytki i spękania uzupełniono kitami. Całą powierzchnię wyszpachlowano. Potem nałożono do 7 warstw zapraw klejowo - kredowych. Skrzynię ołtarzową pokryto kolorem w nawiązaniu do wersji pierwotnej. Z kolei przygotowano miejsca pod złocenia, założono złoto płatkowe, srebro goldlakowane i szlagmetal. Wykonano pełną konserwację obrazów. Po okresie karencji ze snycerki zdjęto złuszczające się i spudrowane zaprawy, założono nowe i pozłocono złotem płatkowym. Prace te prowadzone były w kilkuosobowym zespole.

- Na jakie problemy państwo napotykali?

Pani Ewa: Właściwie cała renowacja sprawiała dużo kłopotu za względu na duże zdestruowanie obiektu. Szczególnie zniszczona była stolarka ołtarzy. Konstrukcje były rozchwiane, drewno silnie zniszczone przez drewnojady, zaprawy spudrowane i spęcherzone. Wszelkie prace konserwatorskie prowadzone były na dużą skalę.

- Wiemy, że państwa koledzy - konserwatorzy polichromii, odnawiający ściany odkryli malowidło przedstawiające Ukoronowanie Matki Bożej. Malowidło to zostało odnowione i możemy je podziwiać. Czy państwo również dokonali jakiegoś odkrycia?

Pani Ewa: Tak, nas również spotkała niespodzianka. Otóż dzięki uprzejmości pana Bosia, który dostarczył nam zdjęcie ołtarza głównego z lat pięćdziesiątych, mogliśmy porównać ołtarz współczesny z tym ze zdjęcia. Okazało się, że na ołtarzu współczesnym brak jest dwóch aniołów. Po przeszukaniu Kościółka odnaleziono te rzeźby w składziku za organami. Były to właśnie te dwa brakujące anioły. Stan tych rzeźb był opłakany. Drewno było tak stoczone przez drewnojady, że można je było wydłubywać palcem. Rzeźby te nie miały stóp, a jedna ręka leżała obok, odpadła. Przeprowadzono gruntowne prace konserwatorskie i zapomniane anioły powróciły na swoje dawne miejsce przy kolumnach w ołtarzu głównym.

- Co należy robić, a czego unikać, aby efekt państwa pracy utrzymał się jak najdłużej?

Pan Tadeusz: Aby obecna konserwacja jak najdłużej cieszyła oko należy nie dopuszczać do dużych wahań temperatury i wilgotności w Kościółku, wietrzyć w miarę potrzeby. Umiejętnie oczyszczać ołtarze najlepiej pióropuszami. Nie dotykać złoceń, gdyż jest to bardzo szkodliwe ze względu na kwasy jakie zawiera pot człowieka. Nie czyścić złoceń wilgotną szmatką. Unikać czyszczenia nawet suchą szmatką.

- Co przekazaliby państwo parafianom Ropczyc?

Pani Ewa: Odczuwamy wielką satysfakcję z możliwości przeprowadzenia prac konserwatorskich w Kościele Matki Bożej Ropczyckiej. Przez cały czas otoczeni byliśmy życzliwą uwagą ze strony parafian cieszących się, że ich ulubiony kościółek powraca do dawnego blasku. Widać było, że to kameralne sanktuarium jest potrzebne lokalnej społeczności jako integrujące ją miejsce. Nadaje ono naszym czasom tak potrzebne obejrzenie się wstecz, by tam znaleźć zadumę, wyciszenie i modlitwę. Takie odosobnione z pozoru miejsca pomagają nam, zabieganym i nieraz zagubionym w szybkich zmianach cywilizacyjnych odnaleźć na nowo i ugruntować poczucie naszej tożsamości oraz połączyć się z niezachwianą wiarą naszych przodków.

- Dziękuję państwu za rozmowę i życzę szczególnej opieki Matki Bożej Ropczyckiej.

R. Kopciuszyński


Stowarzyszenie Rodzin Katolickich w Ropczycach > Miesięcznik "Wspólnota" > Nr 5.