Ojciec Jan Góra – wspomnienie

Wieczorem 21 grudnia 2015 r, w czasie sprawowania Mszy św., zmarł o. dr Jan Góra, dominikanin, duszpasterz akademicki, rekolekcjonista, twórca i animator ośrodków duszpasterskich na Jamnej, w Hermanicach i nad Lednicą.

Jan Góra urodził się 8 lutego 1948 roku w Prudniku koło Opola. Był doktorem teologii, duszpasterzem akademickim w Poznaniu, rekolekcjonistą, prozaikiem, twórcą i animatorem ośrodków duszpasterskich na Jamnej, w Hermanicach i nad Lednicą, organizatorem corocznych spotkań młodych Lednica 2000, pod Bramą - Rybą (Bramą III Tysiąclecia), twórcą Domu Jana Pawła II nad Lednicą. W 1966 roku wstąpił do zakonu dominikanów, w latach 1967-1974, studiował w Kolegium Filozoficzno-Teologicznym Ojców Dominikanów w Krakowie, gdzie w 1972 roku złożył śluby wieczyste, a w 1974 roku przyjął święceni kapłańskie. W 1976 roku obronił pracę magisterską na wydziale Teologicznym ATK w Warszawie, a w 1981 roku na tym samym wydziale uzyskał tytuł doktora teologii. W latach 1977-1987 był duszpasterzem młodzieży szkół średnich w Poznaniu, a od 1987 roku został duszpasterzem akademickim.

W tym samym roku zaczął organizować coroczne letnie młodzieżowe kolokwia w Ustroniu-Hermaniach, w 1991 roku był współorganizatorem VI Światowego Dnia Młodzieży na Jasnej Górze i autorem znanej pieśni „Abba Ojcze”. Od 1992 roku tworzył Dom Świętego Jacka - ośrodek duszpasterski na górze Jamna niedaleko Tarnowa, gdzie wybudował Sanktuarium Matki Niezawodnej Nadziei. W 1997 roku po raz pierwszy zaprosił młodzież na Lednicę koło Gniezna. Spotkania młodych pod Bramą III Tysiąclecia w kształcie ryby odbywają się co roku w pierwszą sobotę czerwca i gromadzą ponad 100 000 uczestników. Był człowiekiem obdarzonym charyzmatem, czyli darem łaski, którym przez wiele lat służył Kościołowi i narodowi.

Lednica jest wszystkim znana, a Jamna to mała wioska położona pośród lasów i wzgórz w pow. tarnowskim.To tutaj w czasie II wojny światowej, rankiem 26 września 1944 roku hitlerowcy spacyfikowali wieś. Był to odwet za działalność grupy partyzantów. O. Jan znał te tereny z pobytu w dzieciństwie u stryja proboszcza w pobliskiej Paleśnicy. Gdy pod koniec lat 80-tych pojawił się tutaj z grupą młodzieży, zastał tylko kilka zabudowań i mocno zniszczony budynek szkoły. Władze Zakliczyna zgodziły się przekazać ten teren na ośrodek duszpasterski dla młodzieży. Bowiem O. Jan wierzył w cuda i ta Jego wiara przenosiła góry. Święty Jan Paweł II pisał wówczas do Niego: ”Cieszę się, że górale Górze dali górę”.

To właśnie na ruinach szkoły powstał Dom św. Jacka, który ma uczyć życia we wspólnocie poprzez wspólną modlitwę, pracę, posiłki i spotkania. Ten dom ma wychowywać do odpowiedzialności za siebie i za drugich, ma także zbliżać do Boga. Jest tu kaplica i pokój ukochanego Jana Pawła II, którego O. Jan informował na bieżąco o swoich poczynaniach i którym Papież błogosławił. Stąd słynny „nalot na Jamną” w 1999 r. gdy papieski helikopter zboczył z trasy i przeleciał nad wzgórzem. I to dzięki tej przyjaźni dużo tutaj pamiątek po Ojcu św.: piuska, laska, buty, odlew papieskiej ręki i bogata korespondencja.

Na szczycie wzgórza wybudowano sanktuarium Matki Bożej Niezawodnej Nadziei. Jej obraz koronował Ojciec Święty w Rzymie 3 czerwca 1998 r. A obraz oczywiście zawiózł O. Jan z grupą młodzieży z Jamnej. Ten piękny wizerunek Matki Bożej Jamneńskiej o twarzy młodej wiejskiej kobiety z zawiązaną do tyłu chusteczką, ma przypominać o młodej matce, która z trójką małych dzieci, niosąc obraz Matki Bożej nie zatrzymała hitlerowskiego agresora przed zagładą wielu ludzi tej wioski. Ta świątynia i ośrodek na Jamnej ma ludzi jednoczyć i dawać wiarę, nadzieję tym, którzy ją utracili.

O Jamnej niewiele osób by wiedziało, gdyby nie to, że właśnie tam charyzmatyczny dominikanin O. Jan Góra postanowił stworzyć, jak sam mówił: ”miejsce nadziei w miejscu rozpaczy”. I wiele się tutaj dzieje: zloty Matek Boskich, podczas których do Jamnej przyjeżdżają pielgrzymki z maryjnymi obrazami czczonymi w polskich sanktuariach, Radosny Pogrzeb Matki Boskiej, Święto Pojednania, Odpust Jemeński. W 2001 roku na wzgórzach przy dominikańskim ośrodku wystawiono fragment „Halki” Stanisława Moniuszki.

Przez te kilkanaście lat działalności ośrodek w Jamnej powiększył się o kompleks zabudowań. Warto się tam wybrać, zobaczyć te zmiany i atmosferę tego miejsca. Pamiętam dzień 2 lipca 2005 r., gdy w grupie pielgrzymów z Tyczyna wspinaliśmy się na Jamną. Autobus nie dał rady podjechać i stąd spacer kilka km pod górę. Na szczycie powitała nas świątynia Matki Bożej Niezawodnej Nadziei z Jej koronowanym przepięknym wizerunkiem. Później na schodkach w kierunku Domu św. Jacka minęła nas postać w białym habicie. To O. Jan zmierzał do świątyni udzielić ślubu parze swoich wychowanków. Zdjęcia z nami nie chciał, ale zatrzymał się na krótką rozmowę. Gdy po zwiedzeniu Domu św. Jacka wyszłam na zewnątrz-zobaczyłam O. Jana siedzącego pod ścianą. Podarowałam Mu obrazek naszej Pani Ropczyckiej i wtedy On niespodziewanie powiedział, że Ropczyce są Mu znane. Na podsuniętej kartce napisał: ”Pozdrawiam Ropczyce miasto mojego dzieciństwa i niezapomnianych wakacji”. I jaki świat jest mały!!!!!!!!

Pytał jeszcze czy młodzież z Ropczyc jeździ na Lednicę, a potem poszliśmy podziwiać parę młodych i gości weselnych tańczących poloneza na niżej położonej łące. Takie rzeczy dzieją się tylko na Jamnej, tej uroczej ziemi tak niedaleko położonej i wartej odwiedzenia. Wspominając zatem O. Jana warto pamiętać, że Jamna to także Jego dzieło. A obraz Pani z Jamnej niesiony przez górali, także odprowadzał go 30 grudnia na miejsce wiecznego spoczynku na ukochanej Lednicy, gdzie gromadził rzesze młodych na wspólnej modlitwie w miejscu upamiętniającym chrzest naszej Ojczyzny. O. Jan przekroczył już inną bramę-bramę wieczności, ale 4 czerwca br. będzie czekał na młodych na Lednicy. Zyskali przecież wielkiego orędownika w niebie, skąd będzie im pomagał dalej „promieniując ojcostwem”.

Anna Wenc


Stowarzyszenie Rodzin Katolickich w Ropczycach > Miesięcznik "Wspólnota" > Nr 2/2016