Pan Jezus znów pojedzie do Ropczyc

„Jest na świecie wiele takich miejsc, gdzie dobrze jest, gdzie nie przeszkadza nawet padający deszcz, ulewny deszcz…” Takimi słowami rozpoczyna się jedna z popularnych przed kilkunastu laty piosenek religijnych, której słowa do dziś, na przekór przejawom zła istniejącym w świecie, są nadal bardzo aktualne i w pewnym sensie obrazują, to co każdego roku podczas wakacji ma miejsce w Ropczycach i w okolicznych miejscowościach. Można śmiało powiedzieć, że właśnie w tym środowisku jest wiele takich miejsc, takich domów i rodzin, do których chce się wracać, bo jest tam dobrze. Właśnie do tych miejsc z ogromną radością i bagażem pozytywnych emocji co roku przyjeżdżają dziewczęta z Katolickich Placówek Wychowawczych „Nasz Dom”, prowadzonych przez Zgromadzenie Sióstr św. Michała Archanioła.

Wracają, bo jest im tu po prostu dobrze. Sytuacje życiowe odebrały im w pewnym sensie ich rodzinne domy, ale jako swoistą rekompensatę podarował im Pan Jezus rodziny zaprzyjaźnione, które otwierają dla nich swoje domy i serca. Na te kilkanaście dni nasze wychowanki stają się jakby członkami tych rodzin. Uczestniczą w ich życiu, kłopotach, problemach, uroczystościach rodzinnych, włączają się w domowe obowiązki i doświadczają, że wspólne przeżycia i doświadczenia bardzo łączą.

Obchodzony w ubiegłym roku jubileusz 20 lat niezwykle owocnej współpracy naszego Zgromadzenia, z dziś już bardzo licznym gronem Rodzin Zaprzyjaźnionych w dziele wychowania, był okazją do podsumowania tego, co się dokonało, choć i tak to, co najważniejsze pozostało niewidoczne dla oczu. Dotyczy to przede wszystkim tych wszystkich przeżyć, wspomnień, doświadczeń, które zapisały się w sercach naszych wychowanków. Dziś już większość z nich prowadzi samodzielne, dorosłe życie, ale to, co wynieśli z tych chwil spędzonych w ropczyckich rodzinach z całą pewnością nadal w nich procentuje. U jednych będą to pewne pozytywne wzorce, dobrej, kochającej się rodziny, dla innych może jakaś tęsknota za taką właśnie rodziną, domową atmosferą, z której może się zrodzić siła i motywacja, by ku temu ideałowi podążać.

Zmiany zaszły nie tylko w dzieciach, które wyrosły i wkroczyły w etap dorosłości. Również część „cioć” i „wujków” – bo tak nazywają ich nasze dziewczęta – przeszło do wieczności, po nagrodę do Boga, za otwarte serce i szczerą, prostą miłość. Z całą pewnością w tej bliskości Boga nadal towarzyszą dzieciom, które gościli. Na ich miejsce Pan Bóg posyła nowe rodziny, które obecnie dla spełnienia obowiązujących wymogów prawnych, podejmują dodatkowo trud specjalnych szkoleń przygotowujących je do sprawowania opieki nad dziećmi z placówek wychowawczych, podczas pobytu w ich domach.

To, co należy do Cezara, oddać należy Cezarowi, czyli inaczej mówiąc szkolenia odbyć trzeba, ale przecież o wiele ważniejsze jest to Boskie, czynione z miłości, ze względu na Boga ukrytego w dzieciach. Konwencja Praw Dziecka mówi o prawie dziecka do wychowania w rodzinie. Jak to dobrze, że w sytuacji, gdy niektóre rodziny naturalne nie sprostały temu zadaniu, pojawiły się takie rodziny, które przecież nie tylko podczas wypoczynku wakacyjnego, ale również w ciągu roku poprzez wyrazy pamięci, modlitwę, korespondencję, rozmowy telefoniczne, towarzyszą tym dzieciom, którym prawdziwej, dobrej rodziny zabrakło. Tym piękniejsza jest to postawa, że czynią to z własnego wyboru, z dobroci serca, nie czerpiąc z tego żadnych korzyści materialnych, nie oczekując na nagrodę, czy specjalne gesty wdzięczności. Są i takie rodziny, które poszły jeszcze krok dalej dokonując adopcji lub stając się rodziną zastępczą. Z takimi postawami bardzo korespondują słowa Ojca św. Jana Pawła II zawarte w Orędziu na Wielki Post 2004 r.: „Z pełnym wdzięczności podziwem myślę o tych, którzy podejmują się wychowania dzieci przeżywających trudności i starają się ulżyć im w cierpieniach (…).

A Pan Jezus wyraźnie mówi, że „Kto by jedno takie dziecko przyjął w imię moje, Mnie przyjmuje”. (Mt 18,5). W tym roku, podczas wakacji, znowu Pan Jezus w naszych dziewczętach wybiera się do Ropczyc, Sędziszowa Małopolskiego, Krzywej, Zagorzyc, Nagawczyny, Łączek Kucharskich, Brzezin, Ocieki i innych miejscowości, bo wie, że jest tam oczekiwany, że zostanie serdecznie przyjęty i będzie Mu tam dobrze.

s. Eliza – Michalitka

PS. Kilkadziesiąt dziewcząt z placówek wychowawczych Sióstr Michalitek przyjeżdża do Rodzin Zaprzyjaźnionych na najbliższe wakacje w okresie od 27-06-2015 do 18-07-2015r., Chętni mile widziani. Telefon kontaktowy: 508-344-638, 17 2218-100 (w godz. pracy)


Stowarzyszenie Rodzin Katolickich w Ropczycach > Miesięcznik "Wspólnota" > Nr 5/2015