Wierna Służebnica Pańska

Najświętsza Maryja Panna całe swoje powołanie i misję zdefiniowała jednym zdaniem wypowiedzianym w chwili Zwiastowania: „Oto ja służebnica Pańska. Niech mi się stanie według twego słowa”. Tym słowom pozostała wierna do końca. Całe jej życie było trwaniem przy Bogu i służbą Jezusowi. Zwłaszcza w chwilach trudu i cierpienia pozostała wierna wypowiedzianym w Nazarecie słowom. Skrajne ubóstwo towarzyszące narodzinom Jej Dziecka, zbrodnicze prześladowanie ze strony Heroda, konieczność pospiesznej emigracji do Egiptu, ubogie życie w prowincjonalnym miasteczku galilejskim, cierpliwe znoszenie różnorodnych oskarżeń pod adresem Jej Syna, aż wreszcie mężne towarzyszenie Jezusowi podczas Jego męki i przy męczeńskiej śmierci – to tylko te najtrudniejsze chwile, w których sprawdzała się jej wierność i męstwo. Maryja jawi się nam jako najdoskonalszy wzór dawania świadectwa Panu Bogu – właśnie poprzez wierne trwanie na służbie Chrystusa.

Pokazuje, że chrześcijanin ma być zawsze wierny swojemu Stwórcy i Odkupicielowi, niezależnie od panujących trendów politycznych, mody, uwarunkowań kulturowych, czy nawet kpin i prześladowań. Jest także wzorem odwagi, bezkompromisowości i wierności aż do końca, wbrew presji środowiska. Ona pokazuje, że być Służebnicą Pana można w każdych okolicznościach, nawet tych najtrudniejszych. Życie Maryi było codzienne, szare jak życie każdej matki, jak życie każdej kobiety. Maryja, która była karmicielką i pielęgniarką Jezusa jest patronką pielęgniarek i matek. Matka, która nie była obojętna, bo była wrażliwa na ludzi, była przepełniona współczuciem. Była dobrą matką, która zauważała wszystkie potrzeby swojego Syna i swoich bliskich. Trzeba się uczyć od Maryi takiej postawy bycia matką dla ludzi. Trzeba naśladować wrażliwość Maryi przyglądając się jej z bliska.

Musimy wręcz śledzić najrozmaitsze przejawy delikatności i czułości Maryi, która jest wrażliwa na wszystko, co wielki świat odrzuca i depcze. Kto chce dobrze naśladować Maryję, musi mieć coś z Jej czułego serca. Każdy człowiek potrzebuje matki, bo matka jest tą, która kocha, bo matka ma serce, którym ogarnia każdego z osobna. A serce Maryi jest szczególne, wszystko rozumie, wszystkiemu zaradzi, o wszystkim pamięta. Ewangelie ukazują nam ciągłe zatroskanie Maryi o Jezusa. Zatroskanie, które jej towarzyszyło przez całe Jego ziemskie życie. Od początku aż do końca. Tak kochać i tak współczuć potrafi tylko zatroskane serce matki, które dostrzega wszystko, każdą potrzebę, i pragnie zaradzić każdemu brakowi.

Maryja uczy jak służyć innym, bo jej serce było zawsze pełne Boga. Zawsze była gotowa służyć Bogu i ludziom. Oto ja służebnica Pańska, to było hasło realizowane w każdym momencie jej życia. Jej serce służyło przede wszystkim Bogu. Gdy się modliła, czyniła to po to, aby czcić Boga. Gdy pracowała, robiła to z myślą wielbienia Boga, gdy cierpiała, miała na uwadze cześć Boga. Bóg zawsze był jej punktem odniesienia we wszystkim, co robiła. Nie zmarnowała żadnej okazji, by bardziej być dla Boga. Ze służby Boga wynika zaś służba człowiekowi. Maryja - zawsze na usługach tych, którzy jej potrzebują i czyni to mając na uwadze człowieka w jego konkretnej sytuacji. Maryja rozumie, że musi o sobie zapomnieć i wyrzec się siebie. Jest to wielka ofiara, bo być Służebnicą Pańską to prawdziwie stać się służebnicą ludu Bożego, aby służyć jego potrzebom. Ten ofiarniczy rys Maryi godny jest naśladowania przez każdą kobietę, każdą matkę.

Wielką jest rzeczą oddać się całkowicie służbie Bożej w pokorze i uniżeniu, rezygnując z siebie, ze swojej ciszy i spokoju, odosobnienia, zapominając o swoich sprawach. Wydać się całkowicie Bogu, przestać jak gdyby należeć do siebie. Kierować się miłością Boga i ludzi, która jest ponad miłością własną. Stawiać potrzeby innych ponad potrzebami własnymi. To wszystko wymaga wielkiej dojrzałości i zarazem wielkiego poświęcenia i umiejętności nie stawiania siebie na pierwszym miejscu. Maryja była w tym niezwykła. Droga Maryi odzwierciedla się w życiu wielu kobiet, tak jak Ona doznających trudności życia codziennego bez zabezpieczeń, bez ułatwień, w realiach zwykłych ludzi. Dla nich wzorem kobiecości jest zawsze postawa Maryi. Pozostaje teraz zadać sobie pytanie na kim wzorują się dzisiejsze feministki…

oprac. Berenika Kos


Stowarzyszenie Rodzin Katolickich w Ropczycach > Miesięcznik "Wspólnota" > Nr 4/2015