Jak skromny kościółek nad Brzeźnicą stał się ropczyckim Sanktuarium Królowej Rodzin

Zapisy z wizytacji biskupiej z 1595 r. sygnalizują, że terytorialnie i formalnie do parafii ropczyckiej należał jeszcze jeden drewniany obiekt sakralny, znany nam dzisiaj jako Sanktuarium Królowej Rodzin, a wówczas kaplica pw. Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny. Według podania ustnego była to wówczas już druga drewniana kaplica nad brzegiem rzeki Brzeźnica, jak zwano Wielopolkę do XIX w. Stan ten potwierdzały kolejne wizytacje, w których na przemian występują określenia kaplica i kościół pw. Nawiedzenia NMP.

W zapisach wizytacji parafii z 1618 r. znajdujemy wzmiankę, że "jak wieść niesie, był to kościół parafialny". Stało się to zapewne na skutek używania tej świątyni przez kilkanaście lat do całościowego duszpasterstwa parafii, ponieważ kościół parafialny był w rękach protestantów w połowie XVI w. Opis wizytacyjny z 1721 r. podaje, że świątynia była bez zakrystii i podłogi, z jednym tylko ołtarzem, za to konsekrowana i posiadała mieszczańską prebendę od ropczyckiego obywatela Lorka. Funkcję opiekuna i kapelana pełnił prepozyt kościoła pw. św. Ducha, który w zamian za wypłacane mu z prebendy uposażenie miał obowiązek odprawiać tu jedną Mszę św. tygodniowo. W zakresie opieki materialnej nad kościołem spoczywał na nim obowiązek współpracy z proboszczem ropczyckim, któremu przysługiwało prawo patronatu nad tą świątynią filialną.

O osobnym kapłanie, który byłby na stałe związany z kościółkiem pomyślał po raz pierwszy fundator obecnej murowanej świątyni - bp Józef Augustyn Czarnecki, sufragan kijowski w latach 1733-1739, który przeznaczył na ten cel w swym testamencie sumę 3 tysiące florenów. Jego zainteresowanie losem tego kościoła wypływało z wcześniejszego proboszczowania w Ropczycach od 1720 r. Całkowite zrealizowanie tego zamiaru kościół zawdzięcza jednak hr. Franciszkowi Salezemu Potockiemu, pełniącemu do 1772 r. urząd starosty ropczyckiego, poprzez jego zapis w 1767 r. zagrody w obrębie Przedmieścia Średnie i wysokiej prebendy 12 tysięcy florenów.

Od tego czasu stał na straży kultu Matki Bożej w parafii ropczyckiej jeden z wikariuszy mianowany przez proboszcza kapelanem. Do jego posług liturgicznych należało odprawianie tygodniowo dwóch Mszy św. śpiewanych w środy i soboty w kościele Imienia Maryi, a trzeciej za fundatora i jego krewnych w piątki w kościele parafialnym przed ołtarzem Przemienienia Pańskiego. Fundatorom i proboszczom zależało bowiem, by kult Matki Bożej był włączony w całokształt duszpasterstwa parafii Ropczyce.

W tym czasie zmianie uległ także wygląd i wezwanie świątyni. Tytuł Imienia Maryi otrzymała ona w drugiej połowie XVII w. Stało się to prawdopodobnie w duchu wdzięczności za zwycięstwo Jana III Sobieskiego nad Turkami w 1683 r. pod wezwaniem Maryi, której kult w tym czasie wzrastał w ropczyckim kościółku za sprawą cudownej rzeźby Matki Bożej z Dzieciątkiem pochodzącej z I połowy XV w. Zanim drewniana figura trafiła do tego zakątka nad rzeką Brzeźnicą znajdowała się przez dwa stulecia w pniu drzewa śliwy rosnącej w odległości ok. 400 m od kościoła parafialnego w kierunku kościoła św. Barbary. Po obronie Jasnej Góry podczas najazdu szwedzkiego (1655-1660) została przeniesiona z wielką czcią do kościoła parafialnego. W nim jednak figura odchodziła w niepamięć, czego wyrazem były podobno łzy Matki Bożej. Na nowe miejsce kultu wierni wybrali więc mały kościół związany z imieniem Maryi.

Od tego czasu kościół pod wezwaniem Maryi nabrał splendoru, ale jednocześnie okazał się za mały dla potrzeb przybywających tu pielgrzymów, których przyciągały wieści o cudach za sprawą ropczyckiej Madonny. Gdy drewniana budowla zaczęła chylić się ku upadkowi, położono fundamenty pod nowy murowany kościół, na zewnątrz istniejącego. Mówią o nich akta wizytacji z 1721 r. Na tych fundamentach rozpoczęto budowę większej i murowanej świątyni, która trwała do 1738 r. Fundusze na ten cel przeznaczyli wspomniany bp Czarnecki oraz starosta ropczycki hr. Józef Feliks Potocki, ojciec hr. Franciszka Salezego Potockiego. Konsekracji dokonał w 1767 r. bp Franciszek Potkański, sufragan krakowski.

Od tego czasu świątynia jest jednonawowa, na kształcie kwadratu, z niższym i węższym od nawy prezbiterium, do którego przylega od strony południowej zakrystia. Ufundowane w XVIII w. całe wyposażenie wnętrza świątyni, które podziwiamy do dziś, jest w stylu późnobarokowym, tj.: czterokolumnowy ołtarz główny z figurami apostołów - Piotra i Pawła oraz 2 aniołami, dwa ołtarze boczne dedykowane świętym Józefowi i Sebastianowi, z obrazami w ich zwieńczeniach przedstawiającymi pokłon Trzech Króli i Rzeź Niewiniątek oraz ambona.

Gdy w 1772 r. austriacki zaborca podjął decyzję o likwidacji świątyń filialnych, murowanego kościoła Matki Bożej nie dało się przenieść. Tradycja podaje, że Austriacy zabrawszy ze skarbca sanktuarium wiele zgromadzonych wotów i kosztowności, postanowili wystawić kościół Matki Bożej na licytację i sprzedać go. Mieszkańcy Ropczyc, otaczający Maryję głęboką czcią, odkupili go z własnych funduszy. Dzięki wstawiennictwu cesarzowej Marii Teresy, do której udali się na dwór wiedeński, otrzymali kościółek od cesarza Józefa II na własność z obowiązkiem utrzymywania go. Zawiązał się wtedy tzw. Komitet Kościółkowy, który przejął opiekę nad tą świątynią i inicjatywę we wszystkich jej sprawach, także tych związanych z duszpasterstwem. Na tym tle powstawały napięcia między komitetem a kolejnymi proboszczami i wikarymi parafii, których zmiany w okresie rozbiorów były niezwykle częste. Mimo tego pomieszania kompetencji Komitet Kościołkowy dbał o wyposażenie, jak i o mury świątyni, na której czas, czynniki atmosferyczne i pobliska rzeka zaznaczały swą niszczycielską obecność. Dla godnego sprawowania kultu zakupiono kropielnicę miedzianą z monogramem Imienia Maryi (1818 r.), złote przedmioty liturgiczne: monstrancję (1812 r.), kielich (1871 r.), puszkę (1859 r.) i krzyż ołtarzowy (I poł. XIX w.) oraz 6-głosowe organy dzieła organmistrza Jana Śliwińskiego z Lwowa.

Pierwszej renowacji świątyni dokonano w 1883 r. Dobudowano wtedy od strony południowej do nawy głównej kruchtę, a plac przykościelny otoczono parkanem z desek tak, by tworzył on całość z bramą opartą na dębowych słupach i krytą gontami oraz umieszczoną ponad nią drewnianą figurą św. Jana Nepomucena pochodzącymi z XVIII w. Odnowiono także drewnianą rzeźbę Matki Bożej, której polichromia uległa na skutek upływu czasu zabrudzeniu i odbarwieniom. Przemalowanie figury przywróciło jej walory artystyczno-estetyczne. Prace remontowe i konserwatorskie zostały powtórzone po wielkiej powodzi w 1937 r. Po raz kolejny przeprowadzono je w latach 1951-1955. Nie była to jednak naprawa zniszczeń wojennych, gdyż od tych kościół Matki Bożej został ocalony.

Trudno określić datę zaprzestania działalności Komitetu Kościółkowego. Ostatni zapis w jego księgach dochodów pochodzi z 1948 r. Musiał jednak istnieć w jakiejś formie i w latach późniejszych, skoro w 1952 r. figurę Matki Bożej, zaatakowaną przez drewnojady, przekazał do konserwacji w słynnej pracowni Stanisława i Kaspra Pochwalskich w Krakowie właśnie Komitet. Mimo wysiłków krakowskich mistrzów nie udało się jednak ocalić późnorenesansowej powierzchni i śladów jeszcze starszej gotyckiej polichromii, jakie odkryto i odnowiono podczas gruntownej konserwacji rzeźby w Muzeum Diecezjalnym w Tarnowie w 1944 r. Rzeźbę musiano pokryć nową dekoracją malarską, ale zabytkowym pozostał wciąż ukryty pod nią drewniany trzon.

Decyzję o rozwiązaniu Komitetu Kościołkowego podjął w 1994 r. ks. prałat Jan Delekta, ropczycki proboszcz i kustosz kościoła Matki Bożej w latach 1993-2011. Jego zaangażowaniu parafia Ropczyce zawdzięcza koronację łaskami słynącej figury Matki Bożej z Dzieciątkiem 16 września 2001 r. i nadanie świątyni tytułu Sanktuarium Królowej Rodzin. Korony dla figury Matki Bożej i Dzieciątka, wykonane z przetopionych obrączek ślubnych i pierścionków darowanych za otrzymane łaski, poświęcił Papież Jan Paweł II w Krakowie podczas pielgrzymki do Polski w 1999 r. To wydarzenie poprzedził przeprowadzony z inicjatywy ks. prałata J. Delekty i trwający 2 lata gruntowny remont murów i otoczenia kościoła. Towarzyszyła temu trudna i żmudna, ze względu na duże zniszczenia obiektów, konserwacja wspomnianych ołtarzy i ambony, odnowienie polichromii pochodzącej z 1892 r. i odkrytego wówczas na łuku dzielącym prezbiterium od nawy malowidła przedstawiającego Ukoronowanie NMP. Szczegółowy wykaz tych prac renowacyjnych opublikowaliśmy we "Wspólnocie" Nr 5/2000 - wywiad z Ewą i Tadeuszem Sońskim, konserwatorami zabytków. Prace remontowe musiały zostać podjęte dziesięć lat później na skutek fal powodziowych, jakie przetoczyły się przez Ropczyce w czerwcu 2009 r. i 2010 r. Sanktuarium zostało wówczas podtopione, a przęsła zabytkowego ogrodzenia zniszczone.

Koronacja, będąca formalną pieczęcią istniejącego od wieków kultu Matki Bożej w ropczyckiej parafii, była zasługą także i wcześniejszych wikarych kościoła parafialnego, delegowanych do posługi duszpasterskiej w kościele Imienia Maryi. Wśród nich na wyróżnienie zasługuje ks. Michał Siewierski, katecheta w Ropczycach w latach 1943-1973, a od 1960 r. rektor kościoła Matki Bożej, który już podczas okupacji hitlerowskiej przywrócił w nim regularną celebrację nabożeństw maryjnych, a po II wojnie światowej uczynił z niego ośrodek duszpasterstwa młodzieżowego ze szkolnymi Mszami św. w każdą niedzielę. Darzył ropczycką Maryję szczególnym umiłowaniem i marzył o koronacji Jej figury, której jednak nie doczekał (zm. w 1977 r. w parafii Stróże, zaś w Sanktuarium znajduje się tablica pamiątkowa ufundowana w 1980 r. przez wdzięcznych uczniów i wychowanków).

Do oddanych czcicieli Matki Bożej Ropczyckiej należał także ks. Stanisław Skorodecki, duszpasterz w parafii Ropczyce w latach 1947-1951, który podczas uroczystości koronacyjnych ofiarował szczególne wota dla ropczyckiej Madonny: stułę, piuskę i różaniec więzienny ks. Prymasa Kardynała Stefana Wyszyńskiego z czasów, gdy był jego współwięźniem w Stoczku Klasztornym i Prudniku (1953-1955). Chociaż pracował i zmarł w diecezji szczecińskiej, to według ostatniej woli pochowany został na cmentarzu parafialnym w Ropczycach w 2002 r. Do modlitwy o czas koronacji nawoływał przez 66 lat pracy duszpasterskiej i społecznej w Ropczycach ks. dr Jan Zwierz (1929-1995), zachęcając przy tym wiernych, by zgłaszali prawdziwe fakty doznania opieki i ratunku ropczyckiej Maryi w ciężkich sytuacjach życiowych.

W szczególny sposób nad tym kościołem czuwał i ks. prałat Józef Cieśla, długoletni proboszcz ropczycki (1963-1991), który na prośbę kurii diecezjalnej w Tarnowie opracował rys historyczny kościoła i figury Matki Bożej. To on zadecydował w 1973 r. o wykonaniu kopii figury Matki Bożej przez rzeźbiarza Mieczysława Bogaczyka w Nowym Sączu, którą wstawiono do ołtarza "kościółka", natomiast oryginalną figurę Maryi z Dzieciątkiem umieszczono w archiwum na plebanii.

W 1995 r. proboszcz ks. prałat J. Delekta przywrócił oryginalną figurę na jej miejsce, a kopię przeznaczył - w ramach duchowego przygotowania do koronacji - do peregrynacji wśród rodzin całej parafii. Postawa tych wszystkich kapłanów znacząco wpłynęła na rozszerzanie się kultu uwielbienia i dziękczynienia dla Maryi wśród wiernych z miejscowej i sąsiednich parafii.

Od 2011 r. kustoszem Sanktuarium Królowej Rodzin jest proboszcz i dziekan ziemi ropczyckiej ks. dr Stanisław Mazur, którego wyrazem troski o to miejsce i szerzenie kultu Maryi jest podjęcie starań o renowację zabytkowych organów oraz wznowienie drukiem wydania poprawionej książki autorstwa ropczyczanina ks. prałata Zygmunta Bochenka pt. "Sanktuarium Imienia Maryi w Ropczycach".

Ewelina Oczoś


Stowarzyszenie Rodzin Katolickich w Ropczycach > Miesięcznik "Wspólnota" > Nr 5/2012