"Naród, który traci pamięć, traci sumienie"

17 września br. przy ZSZ nr 1 w Ropczycach odbyła się patriotyczna uroczystość: "W hołdzie bohaterom". Uroczystość ta miała na celu wychowanie w duchu patriotyzmu i przypomnienie bohaterstwa wielu tych, których od dawna nie ma wśród żywych . Napawa optymizmem to, że ropczycka młodzież z takim zaangażowaniem przygotowuje patriotyczne uroczystości.

W polskiej historii jest bowiem wiele bolesnych dat, które należy zachować w pamięci: "Powstanie Warszawskie 1944r., 1 września 1939 - niemiecki atak na Polskę bez wypowiedzenia wojny, a także przez długie lata przemilczany 17 wrześnie 1939 r., kiedy to miała miejsce agresja wojsk sowieckich na nasz kraj. Tym historycznym wydarzeniom poświęcony był występ młodzieży - oddający atmosferę tych dni - pełny wzruszających symboli.

Te wydarzenia w historii Polski miały także odzwierciedlenie i w historii naszej ropczyckiej ziemi i naszego miasta. Część z nich upamiętniają tablice na ropczyckiej Farze, które często mijamy, przed którymi odbywają się uroczystości - modlitwy i składanie kwiatów w święta państwowe.

Ale czy nie warto na moment się przed nimi zatrzymać, by poznać ich treść? Może jest tam nazwisko kogoś nam bliskiego, znajomego czy choćby skojarzenie z innym faktem - może z naszej rodziny? Najstarszą jest tablica ku czci bohaterskich legionistów i wszystkich żołnierzy polskich powiatu ropczyckiego, którzy w walkach I wojny światowej przelali krew i oddali życie za wolność Ojczyzny.

I ta tablica przypomina mi kartkę, którą wysłał mój dziadek Stanisław Szczyrek z frontu I wojny światowej do mojego wówczas 3-letniego taty. Ta kartka z datą 1916 roku, pisana kopiowym ołówkiem, pomimo upływu czasu czytelna, jest dla mnie cenną pamiątką po moim dziadku, który na szczęście przeżył te frontowe walki. Inne tablice upamiętniają ofiary naszych rodaków w czasie II wojny światowej . Na nieludzkiej katyńskiej ziemi zginął ks. major Andrzej Niwa zamordowany przez NKWD w Starobielsku. Swoje młode życie, jako jeniec Kozielska, oddał ppor Franciszek Bączyński, elew Szkoły Podchorążych Broni Pancernej w Modlinie

Jest tu także nazwisko ppor. Stanisława Depowskiego ps. "Cyran", żołnierza II korpusu Wojska Polskiego. W 1940 roku pojechał na Zachód wraz z 3 kolegami na rowerach walczyć o wolność. Zginął 17 maja 1944 r. w ostatnich minutach walk o Monte Cassino. Pochowany tam na polskim cmentarzu, wśród rzędów białych krzyży.

W czasie pielgrzymki w 2005 roku udało nam się tam odwiedzić mogiłę naszego rodaka. Tablica ta upamiętnia także strz. Alojzego Skałeckiego ps. "Alek", żołnierza Armii Krajowej placówki "Ropa" zamordowanego przez GESTAPO w czerwcu 1944 r. oraz ppor. Józefa Ździebłę ps. "Mały", żołnierza Armii Krajowej placówki "Rakieta" oraz Ludowego Wojska Polskiego, który poległ w walkach o Wał Pomorski w lutym 1945 r.

To są ci upamiętnieni na tablicach - a ilu zginęło tych bezimiennych bohaterów naszych rodzin, znajomych, kolegów? I tu znowu wspominam opowieści mojego taty - żołnierza kampanii wrześniowej 1939 r., któremu dane było ocaleć w czasie długich walk i później uciec z jenieckiego transportu. Przetrwał dzięki pomocy i cywilnemu ubraniu otrzymanemu od swojego późniejszego dowódcy "Ropy"- Karola Pośki. Nie były to jednak łatwe lata dla nich walczących w tajnych organizacjach.

Następna tablica upamiętnia nazwiska tych, którzy, niestety, nie przeżyli "podkarpackiego Katynia", jak wielu określa las w Turzy. Są to ppor. Zdzisław Brunowski ps. "Cygan", ppor. Eugeniusz Zymróz ps. Macedończyk oraz kpr. Zdzisław Łaskawiec ps. "Monter", zamordowani w turzańskim lesie przez NKWD w listopadzie 1944 roku. Byli oni żołnierzami Armii Krajowej placówki "Ropa" z Ropczyc. Z Placówki "Rakieta" z Ropczyc nie przeżył także ppor. Stanisław Dydo ps. "Steinert", stracony za działalność w WiN, 27 listopada 1948 r. we Wrocławiu.

O tych nazwiskach należy pamiętać Są to bowiem synowie naszej ropczyckiej ziemi. Byli młodzi, pełni zapału i wierni swoim ideałom do końca - nie bacząc na trudności i niebezpieczeństwa. Mnie te fakty z historii Ropczyc przywołała właśnie ta patriotyczna uroczystość przed szkołą 17 września i za to chwała organizatorom i uczniom, którzy nie bacząc na deszcz, oddali hołd bohaterom w tę ważną dla Polski rocznicę.

Przed nami kolejna rocznica Święta Niepodległości - może oprócz modlitw i składanych przed tymi tablicami kwiatów, warto wspomnieć i tych, którzy są tam upamiętnieni, a także tych, których mamy w pamięci z naszych rodzinach. W Święto Zmarłych oprócz zapalenia symbolicznego znicza warto opowiedzieć o nich swoim dzieciom i wnukom. Niech dalej żyją w pamięci następnych pokoleń.

Anna Wenc


Stowarzyszenie Rodzin Katolickich w Ropczycach > Miesięcznik "Wspólnota" > Nr 10/2010