Józef - oblubieniec Najświętszej Maryi Panny

Według świadectwa Ewangelii Józef pochodził z królewskiego rodu Dawida. Utrzymywał się z pracy stolarskiej (Mt 1,1-16.13-35; Łk 3,23-31). Po zaślubinach Maryi został poinformowany przez Anioła o tajemnicy Wcielenie Syna Bożego (Mt 1,24-25). Odtąd był wiernym opiekunem Świętej Rodziny. Ponieważ nie znajdujemy o nim wzmianek w dalszej Ewangelii, gdy Jezus rozpoczął nauczanie, można sądzić, że już wówczas nie żył.

Św. Józef należy do najbardziej czczonych postaci religijnych. Z zawodu cieśla żył i pracował w Nazarecie i był zaręczony z Maryją. Jeszcze przed ślubem Maryja poczęła dziecko, zaś Józefowi zjawił się we śnie anioł, który wyjaśnił mu cud tego poczęcia i nakazał nadać przyszłemu dziecku imię Jezus. Udając się na spis ludności do Betlejem, Józef zatroszczył o kwaterę dla Maryi na czas urodzenia Jezusa. Z nakazu anioła Józef z Maryją i z dziecięciem uciekają do Egiptu, by po śmierci Heroda wrócić do Nazaretu.

Gdy Jezus miał 12 lat, Józef uczestniczy wraz z Maryją w pielgrzymce do Jerozolimy. I to jest ostatnia uwaga ewangeliczna o Józefie szukającym z Maryją zaginionego Jezusa.

Józef był człowiekiem sprawiedliwym, pracowitym i posłusznym poleceniom Boga, przemawiającego do Niego we śnie przez aniołów. Był Bogu posłuszny, wierzył w słowa Boga. Jest wzorem ojca, mężczyzny stanowiącego podporę dla swej żony i dziecka, dający im poczucie bezpieczeństwa. Stwarzał warunki, w których Dziecię Jezus mogło się rozwijać przy boku Maryi Matki. Józef słuchał słów bożych objawionych Mu w czasie snów przez całe życie. Jest osobą kompetentną, jeśli chodzi o codzienne sprawy i potrzeby. Jest przedstawicielem duchowości życia codziennego. Umie sprostać chwili i temu, czego od nie go wymaga aktualnie sytuacja.

Józef jest zwyczajnym człowiekiem, ale jego wielkość polega na tym, że zdaje się na to, co mu przyniesie dzień, troskliwie czyni to, co do niego należy. Wynika to z posłuszeństwa Bożemu Słowu, które przekazuje anioł. On jest "narzędziem w ręku Boga". Rozmyślając o postawie Józefa, warto się zastanowić nad naszą postawą zawierzenia Bożemu Słowu zawartemu w Ewangelii. Mając św. Józefa za wzór, miejmy ufność, że postępując według Bożych Słów, znajdziemy to czego szukamy i oczekujemy. Tak postępując i naśladując św. Józefa, odczytujemy Boży zamysł wobec nas. Spełniając swoje obowiązki, nasze życie stanie się właściwe, zgodne z wolą boża, święte. Zrozumiemy łatwo zachętę Ojca św. Jana Pawła II powtarzaną wielokrotnie: "Świętymi bądźcie!". Przez wieki kult św. Józefa rozwijał się w Kościele Wschodnim najwcześniej, potem w zachodnim. Na terenie Włoch, Niemiec, Anglii wybudowano wspaniałe katedry i świątynie pod wezwaniem św. Józefa. Papież Pius IX w 1870 r. ogłosił św. Józefa patronem całego Kościoła, zaś Pius XII w 1955 r. ustanowił dzień1 maja świętem św. Józefa rze-mielśnika. Św. Józef czczony jest jako patron dobrej śmierci, ponieważ w chwili śmierci towarzyszyli mu Jezus i Maryja. Do niedawna uroczystość św. Józefa w dniu 19 marca było świętem nakazanym.

W Polsce św. Józef czczony jest od przełomu XI i XII wieku. Największy rozwój kultu świętego przypada na XVII i XVIII wiek dzięki pracy zakonów karmelitów i franciszkanów. Z tego okresu pochodzi najsłynniejsze polskie sanktuarium św. Józefa w Kaliszu. Papież Jan XXIII ofiarował dla obrazu św. Józefa czczonego w tej świątyni złoty pierścień, zaś papież Paweł VI podarował ornat. Świątynia jest miejscem corocznych pielgrzymek kapłanów polskich, byłych więźniów obozu koncentracyjnego w Dachau.

Sanktuarium kaliskie za sprawą radia Maryja i telewizji Trwam w każdy I czwartek miesiąca gromadzi polskie rodziny z całej Polski, by tu u stóp św. Józefa wypraszać łaski potrzebne dla rodzin przeżywających swoja codzienność. Wśród wielu pieśni ku czci św. Józefa, ta wyraża całe piękno Jego osoby i posługi.

1. Duszo moja, niech pieśń twoja, głosi Józefowi cześć,
On wybrany, niezrównany, więc Mu hołdy trzeba nieść.

Ref. Z nami chwałę niebo całe, niech u Bożych złoży nóg,
Że bez miary swoje dary, na Józefa rozlał Bóg.<

2. On w świętości i czystości po Maryi pierwszym był,
Przy Panience On w stajence pierwszy Boże Dziecię czcił.

3. Na swym łonie jak na tronie Króla niebios Józef niósł,
W Nazarecie Boskie Dziecię, słodki Jezus przy Nim rósł.

4. Z Jego ręki wznosząc dzięki, Nasz Zbawiciel po karm brał,
I Piastuna, Opiekuna, Bóg Wcielony Ojcem zwał.

5. Cóż dziwnego, że od Niego, taki chwały bije blask,
Że na tronie jak w Syjonie, On szafarzem bożych łask.
O wzywajmy i błagajmy, by opieką świecił nam,
By z ziemskiego życia tego do niebieskich powiódł bram.

Mieczysława Sokołowska


Stowarzyszenie Rodzin Katolickich w Ropczycach > Miesięcznik "Wspólnota" > Nr 2/2009