Błogosławiona Aniela Salawa - krakowska służąca

9 września Kościół w Polsce wspomina bł. Anielę Salawę, wyniesioną na ołtarze 13 sierpnia 1991 r. w czasie spotkania z Ojcem świętym Janem Pawłem II na Krakowskim Rynku.

Bł. Aniela Salawa urodziła się 9 września 1881 r. we wsi Siepraw pod Krakowem. Była dziewiątym dzieckiem Ewy Salawa z d. Bochenek, a jedenastym Bartłomieja Salawy - kowala, który ożenił się po raz drugi. Rodzice borykali się z biedą, by jakoś wyżywić liczne potomstwo, łącząc pracę w kuźni z zajęciami na kilkumorgowym gospodarstwie rolnym. Wiele dobrych cech dzieci przejęły od matki, która była kobietą pobożną i mądrą, umiała czytać i pisać.

Aniela przeszła wszystkie cztery etapy losu wiejskiego dziecka: pasała gęsi, krowy, pomagała w gospodarstwie i na roli. Dla słabej fizycznie dziewczyny praca ta była ponad jej siły. 16-letnia Aniela postanowiła pójść do miasta na służbę, jak to uczyniła jej starsza siostra Teresa. Taki był los wielu dzieci chłopskich z wielodzietnych rodzin.

W roku 1899 umiera jej siostra Teresa, co stało się dla Anieli przyczyną psychicznego wstrząsu i źródłem pogłębienia życia duchowego. Od tego wydarzenia, wszystkie wolne chwile poświęca adoracji Chrystusa Eucharystycznego w ciszy krakowskich kościołów. Nie zmieniła swego stosunku do ludzi, zawsze starała się być uczynna, radosna, bezpośrednia.

Przez 20 lat spełniała powinności ciężkiej pracy służącej w różnych domach Krakowa, a jedyną jej radością było poranne uczestnictwo we Mszy św., oraz czytanie pobożnych lektur. Z przeczytanych książek robiła wypisy i notatki, uzupełniając je własnymi spostrzeżeniami. Prowadziła dzienniczek, który stanowi źródło poznania jej wewnętrznego życia.

Nie mogąc pójść do klasztoru, od 1900 r. Aniela należała do Stowarzyszenia św. Zyty, którego zadaniem było objąć opieką materialną i duchową samotne dziewczyny, zagubione w obcym mieście i wszystkie służące. Aniela pomagała każdemu potrzebującemu w miarę swych skromnych możliwości. Pomagała koleżankom i ubogim. W czasie I wojny światowej opiekowała jeńcami wojennymi, niezależnie od ich narodowości, niemal codziennie odwiedzała ich obozy obdarowując czym tylko mogła. Wstąpiła do świeckiego III Zakonu św. Franciszka z Asyżu przy kościele Franciszkanów.

Od 1918 r. Aniela ciężko zachorowała. Lekki paraliż przeszedł w poważna chorobę systemu nerwowego, mózgu i rdzenia - w stwardnienie rozsiane. Dolegliwości żołądka przerodziły się w chorobę nowotworową, a następnie gruźlica zaatakowała płuca i gardło. Przez 4 lata Aniela żyła w suterenie przy ul. Radziwiłowskiej 28, wśród ciężkich cierpień, wspomagana przez życzliwe koleżanki, rodzinę i księży, którzy ją znali. Ten trudny okres stał się dla niej czasem rozrachunku ze swoim życiem. Umocnieniem w tych ciężkich dniach była dla niej Komunia św. przynoszona przez kapłanów z zakonu Jezuitów.

Miała często widzenia mistyczne, rozmawiała z Jezusem i wówczas była pełna radości i spokoju. Swoje ogromne cierpienia ofiarowała za Ojczyznę i nawrócenie grzeszników. Otrzymała łaskę poznania przyszłości.

Początek marca 1922 r. przeniesiono ją do Domu Stowarzyszenia św. Zyty, by tam zapewnić jej lepsze warunki. Po kilku dniach pobytu 12 marca 1922 r. Aniela podczas odmawiania litanii do Matki Bożej oddała swą czystą duszę Bogu.

Oczy jej, szeroko otwarte, zajaśniały niezwykłym blaskiem, twarz zmieniła się, jakby ujrzała kogoś niezwykłego. Tak umarła Aniela Salawa, dziewica poświęcona Bogu. Sława jej świętości rozeszła się po całym kraju, wiele niezwykłych uzdrowień utwierdziło ludzi w przekonaniu, że to "dobra Anielcia" przychodzi im z pomocą. Do dziś przy jej grobie gromadzą się wierni prosząc Boga o cud za Jej wstawiennictwem.

W Krakowie przy alei Kijowskiej powstała świątynia ku czci bł. Anieli Salawy, zbudowana przez księży Misjonarzy św. Wincentego a' Paulo, dzięki wielkiej ofiarności parafian i zaangażowaniu się w to dzieło proboszcza ks. Jana Kowalika.

Stefania Viscardi


Stowarzyszenie Rodzin Katolickich w Ropczycach > Miesięcznik "Wspólnota" > Nr 5/2002