Miejsce kultu, dawny kościół i jego uposażenie

Obecny kościół Imienia Maryi jest według ustnego podania już trzecią z kolei świątynią stojącą na tym samym miejscu. Pierwszą wzmiankę o tym kościele spotykamy w aktach wizytacyjnych z 1595 r. Nie wiadomo więc nic o jego początkach. Akta te podają, że: "są jeszcze inne kaplice w tym mieście, na terenach podmiejskich. Pierwsza z nich jest pod wezwaniem Nawiedzenie NMP, konsekrowana, która wprawdzie ma wyznaczony posag, ale nie zatwierdzony przez ordynariusza miejsca. Posag ten pochodzi od szlachetnego obywatela ropczyckiego Lorka, który ofiarował tej kaplicy 30 marek i polecił je wykorzystać. Są jeszcze wśród obywateli ropczyckich i przez nich płacone trzy marki rocznie, które przyjmuje Bernard, prepozyt szpitala i jest zobowiązany za nie odprawić jedną Mszę św. tygodniowo w tej kaplicy."

Dane te potwierdza także wizytacja z 1596 r., nazywając wspomnianego ks. Bernarda z Przecławia prepozytem szpitala. W tym więc czasie funkcję opiekuna i kapelana w kościele Nawiedzenia NMP spełniał ten sam prepozyt kaplicy Świętego Ducha i szpitala. Kolejna wizytacja z 1618 roku wspomina także kaplicę Nawiedzenia NMP dodając nowe dane, że był to kiedyś jakiś czas kościół parafialny. "Za tym miasteczkiem jest kaplica pod wspomnianym wezwaniem, konsekrowana, gdzie jak wieść niesie był kościół parafialny. Ma z zapisów dwadzieścia marek zreformowanych w dobrach Alberta Nicza, z których spłaca się rocznie dwie marki dla kapelana, który ma obowiązek raz w tygodniu odprawić tam Mszę św. Jest również zapis dziesięciu marek, z których daje się rocznie z dóbr Alberta Dudki jedną markę dla kantora za odśpiewanie nabożeństwa."

Bardzo ważne jest tu stwierdzenie, że "jak wieść niesie, był to kościół parafialny". Jest rok 1618, a więc zaledwie kilkadziesiąt lat od czasu, gdy kościół parafialny był w XVI wieku w rękach protestantów. W tym więc czasie prawdopodobnie kaplica, czy kościół, Nawiedzenia NMP, spełniała funkcję kościoła parafialnego i służyła ogółowi wiernych. Drewniany kościółek był zbyt mały dla potrzeb wiernych, a chylił się zapewne ku upadkowi i dlatego przed 1721 r. położono już fundamenty pod nowy murowany kościół, na zewnątrz istniejącego. Wizytacja z 1721 r. podaje informacje o tym kościółku, że jest on drewniany, bez zakrystii i podłogi, z jednym tylko ołtarzem, okna posiada podwójne, drzwi dobrze zamykane. Kościółek ten jest słynący łaskami. Koło tego kościoła są zaczęte już murowane fundamenty. W aktach wizytacyjnych spotykamy określenie na przemian kościół oraz kaplica Matki Bożej. Wizytacja z 1721 r. wspomina także o wzajemnych powiązaniach i obowiązkach rektora kościółka Matki Bożej, który był równocześnie proboszczem szpitala i altarzystą Bractwa Literatów. Miał on także współpracować z proboszczem kościoła parafialnego. "Odnośnie zaś kościoła NMP Cudownej na przedmieściu, niedawno zaczętego od wznoszenia fundamentów, kosztem Dostojnego i Najjaśniejszego wspomnianego Kapitanatu Ropczyckiego, jest nadzieja na ukończenie. Aby zaś ten kościół nie przeszkadzał kościołowi parafialnemu w odprawianiu nabożeństw w dni świąteczne, oprócz święta NMP, czcigodny prepozyt poważnie się zatroszczy, a daniny będą składane albo temu kościołowi gdyby potrzebował, albo kościołowi parafialnemu gdyby miał dużo, będzie miał władzę aplikowania".

Jest tu jeszcze jedna trudność mówiąca o pewnej zależności rektora kościoła NMP od proboszcza parafii, skoro wizytacja kościoła z 1747 r. wspomina o tym kościele, że: "od dawna i niepamiętnych czasów należy do zarządu i dyspozycji proboszcza". Jak pogodzić te dwie wiadomości z lat 1721 i 1747, chyba tylko w ten sposób, że zarząd i dyspozycja proboszcza to prawo patronatu, a nie osobisty obowiązek spełniania pewnych liturgicznych funkcji. Kościół NMP i rektor miał swoje uposażenie. Oprócz dawnych zapisów istniały nowsze z początków XVIII w. Do dobroczyńców należała rodzina Potockich oraz bp Józef Czarnecki. O osobnym kapłanie, który by na stałe był związany z tym kościołem, myślał już bp Czarnecki, przeznaczając testamentem na ten cel sumę 3000 fl. Całkowite jednak zrealizowanie tego zamiaru zawdzięcza kościół Franciszkowi Salezemu Potockiemu, staroście ropczyckiemu. On to bowiem zapisał sumę 12000 fl. pol., z dochodem rocznym 600 fl. na majątku gminy żydowskiej w Sędziszowie, w sądzie grodzkim pilzneńskim w 1766 r. Franciszek Potocki zastrzegł sobie prawo patronatu tej prebendy na czas życia dla siebie, a po śmierci dla właścicieli wsi Pustków. Z tego zapisu około 600 fl. rocznego dochodu szło dla prebendarza, z czego 500 fl. zatrzymywał on dla siebie z woli fundatora, a 100 fl. miał otrzymywać proboszcz kościoła św. Krzyża, czyli parafialnego. Miał on 30 fl. rocznie wypłacać organiście z racji śpiewania podczas Mszy św., a 70 fl. miało być przeznaczone na konserwację kościoła i składane do kasy kościelnej. Powstałego tą drogą funduszu można było użyć jedynie w wypadkach koniecznych i to za zgodą proboszcza jak i prebendarza. Obok wyżej wymienionego kapitału, Franciszek Potocki na rzecz swego prebendariusza zapisał zagrodę w obrębie przedmieścia Średniego wraz z rezydencją. "Obowiązki prebendariusza były podwójne. Miał on obsługiwać kościół NMP i odprawiać co tydzień dwie Msze św. śpiewane - w środy i soboty, trzecią natomiast miał odprawiać w piątki w kościele parafialnym przed ołtarzem Przemienienia Pańskiego, śpiewaną i graną za fundatora, po jego śmierci za duszę jego i jego krewnych. Poza tym musiał spełniać obowiązki w kościele farnym. O wynagrodzeniu miała decydować wzajemna umowa prepozyta z tymże wikariuszem."

To uposażenie kościoła NMP dawało zapewnienie bytu materialnego dla zarządcy kościoła nowo wybudowanego, powiększonego, w którym coraz większą cześć odbierała Matka Boża w łaskami słynącej figurze, a zarazem wiązała tego zarządcę z obowiązkami duszpasterskimi w kościele parafialnym.


Opracował ks. mgr Jan Delekta.

Stowarzyszenie Rodzin Katolickich w Ropczycach > Kościół Matki Bożej