Dzieje figury Matki Bożej Ropczyckiej

Przedmiotem wielowiekowego kultu maryjnego w Ropczycach jest gotycka figura Matki Bożej z Dzieciątkiem. Jest to polichromowana rzeźba z drzewa, pochodząca z pierwszej połowy XV w. Trudno dziś określić jakie były dokładne dzieje tej ropczyckiej Madonny, bowiem wiele materiałów źródłowych przepadło w czasie wojen i pożarów.

W 1873 r. gwałtowny pożar strawił prawie całe miasto, w tym także kościół parafialny i plebanię. Ogromne zniszczenia przyniosły obie wojny światowe, kiedy to miasto było wielokrotnie palone i bombardowane. W związku z tym, że przepadły archiwa parafialne i kroniki, jedynie z fragmentarycznych, zachowanych do dziś materiałów źródłowych, zasygnalizowane zostały pewne wydarzenia.

Figura Matki Bożej Ropczyckiej

Dzieje figury ropczyckiej Madonny splatają się z ludową pieśnią religijną, która przetworzyła konkretne fakty i otoczyła ją pełną głębokiej wiary w moc Bożą i miłość do Maryi, pozostawioną legendą. Historycy sztuki zaliczają tę figurę Matki Bożej Ropczyckiej do kręgu nielicznych, zachowanych do dziś rzeźb późnogotyckich typu śląsko-pomorskiego. Profesor J. E. Dudkiewicz dowodzi, że powstała ona w pierwszej połowie XV w. prawdopodobnie na Śląsku, lub w Krakowie. Mógł ją przywieźć do Ropczyc wędrowny kupiec, co było tym łatwiejsze, że miasto leżało na szlaku jednej z ośmiu dróg handlowych Małopolski w okresie średniowiecza. Droga ta zwana nawet "ropczycką", prowadziła ze Śląska i Krakowa przez Bochnię, Tarnów, Ropczyce aż do Przemyśla. Historycy sztuki stwierdzają zaskakujący fakt, że w miejscowościach leżących przy tej drodze (Staniątki, Niepołomice, Rzezawa, Jasień, Wojnicz, Tarnów, Łęki Górne, Straszęcin, Ropczyce, Przemyśl, Lwów), a także innej krzyżującej się z nią właśnie w Ropczycach, prowadzącej z północy na południe zachowały się do dziś rzeźby gotyckie - szczególnie Madonny - pochodzenia Śląskiego. W XV w. Ropczyce utrzymywały z Krakowem ożywione kontakty handlowe i naukowe. Świadczy o tym fakt, że na Uniwersytecie Jagiellońskim studiowało w XV w. 20 obywateli Ropczyc. Dla porównania warto dodać, że w tym samym czasie łączna liczba studentów pochodzących z okolicznych miast: Rzeszowa, Strzyżowa, Jasła, Dębicy i Wielopola Skrzyńskiego, była od niej mniejsza. Najprawdopodobniej zakupiona przez któregoś z bogatych mieszczan ropczyckich figura, została umieszczona w kapliczce wyciętej w pniu drzewa, które znajdowało się ok. 200 m na zachód od kościoła parafialnego, w kierunku kościoła św. Barbary. Przez ok. 200 lat figura Matki Bożej Ropczyckiej przebywała w kapliczce wyciętej jako wnęka w pniu drzewa, który obecnie znajduje się w kościele Imienia Maryi, na ścianie w obejściu za głównym ołtarzem.

Etnolog i znawca Rzeszowszczyzny, Franciszek Kotula, w swoim opracowaniu wspomina, że w ropczyckim kościele znajduje się unikalny przedmiot, kawał pnia drzewa, w którym wycięto pokaźną wnękę wskazującą rozmiarami na to, że mieściła się tam znajdująca się dziś w ołtarzu figura Matki Bożej. W okresie najazdu szwedzkiego po cudownej obronie Jasnej Góry, kiedy wojska Rakoczego ustąpiły z Ropczyc, otoczono wielką czcią figurę Matki Bożej, by w ten sposób podkreślić jej ważność. Kościół parafialny nie sprzyjał jednak rozwojowi kultu Matki Bożej w tej figurze, chyba ze względu na kult Przemienionego Oblicza Pana Jezusa oraz na nabożeństwa prowadzone przez różne bractwa. Schodząca w cień kultowy figura "płakała", jak podaje stara pieśń, wobec tego zdecydowano się ją przenieść na dawne miejsce w pieniu śliwy. Było to jednak rozwiązanie tymczasowe, bowiem proboszcz i parafianie rozumieli, że figura powinna znajdować się w kościele. Powstał więc problem - w którym kościele powinna być umieszczona. W pobliżu znajdował się kościół św. Barbary, ale tu właśnie św. Barbara odbierała cześć. Postanowiono więc przenieść figurę Matki Bożej razem z pniem drzewa do odległego trochę, bo znajdującego się po przeciwnej stronie miasta maleńkiego kościoła pod wezwaniem Nawiedzenia NMP.

Po dokonaniu tej zmiany kościółek nabrał nowego splendoru i okazał się za mały dla potrzeb przybywających pielgrzymów. Wkrótce więc rozpoczęto budowę nowego murowanego kościoła. Przez okres przeszło 250 lat figura Matki Bożej przebywała w ołtarzu głównym kościoła Imienia Maryi.

Czas i warunki atmosferyczne dokonały zniszczeń w polichromii figury, która była przemalowana w XIX w. Fakt ten opisuje profesor J. Dudkiewicz, który od 12.I. do 24.III.1944 r. dokonał gruntownej konserwacji figury, przywracając jej pierwotny, gotycki wygląd z polichromią z XVII w. Konserwacja ta została przeprowadzona w Muzeum Diecezjalnym w Tarnowie. Niektórzy mieszkańcy Ropczyc nie byli z niej zadowoleni, bowiem posąg zachował swój archaiczny charakter, a nie został odnowiony w popularnym tego słowa znaczeniu, przez pomalowanie nowymi, świeżymi farbami, jak to jest w zwyczaju przy figurach dewocyjnych. W ciągu następnych sześciu lat figura została zaatakowana przez drewnojady, bowiem działający wtedy jeszcze Komitet Kościółkowy postanawia na własną rękę zaimpregnować ją i uchronić przed zniszczeniem. Wspomina o tym protokół z posiedzenia z tegoż Komitetu na plebani w obecności proboszcza ks. Jana Ferensa, podczas którego wypowiadali się fachowcy od konserwacji drewna, a nie eksperci od gotyckiej rzeźby. Przeprowadzone gazowanie figury i inpregnacja drewna w 1952 r., doprowadziła do uszkodzenia odkrytej niedawno i odnowionej zabytkowej polichromii.

Następna konserwacja figury Matki Bożej i zmiana polichromii została przeprowadzona w pracowni Stanisława i Kaspra Pochwalskich w Krakowie, bez zgody konserwatora wojewódzkiego i kurii diecezjalnej w Tarnowie. Zachowała się na ten temat obszerna korespondencja konserwatora zabytków, proboszcza oraz kilka protokołów, z których wynika, że Komitet Kościółkowy działał na własną rękę, bez uzgodnienia tej sprawy z proboszczem. Kuria diecezjalna w Tarnowie także wydała polecenie, by figura Matki Bożej była konserwowana na miejscu w Ropczycach i w żadnym wypadku nie wolno jej było wywozić do Krakowa. Mimo tego, figura została przewieziona do pracowni Pochwalskich, gdzie otrzymała nową polichromię. Profesor Dutkiewicz po zarzutach jakie zostały zawarte w protokołach, tak pisze po oględzinach w czasie specjalnej komisji. "Jak miałem możność stwierdzić w czasie bytności w Ropczycach w dniu 20.11.1953 r. w obecności Konserwatora Wojewódzkiego mgr Kruka i Dyrektora Muzeum Diecezjalnego w Tarnowie, Konserwatora Diecezji ks. dr Władysława Smolenia, dokonano "renowacji" figury zgodnie z przytoczonymi opisami ostatnich protokołów. Pierwotną polichromię późnorenesansową i ślady starszej zniszczono i zdarto całkowicie. Posąg pokryty jest obecnie zupełnie nową polichromią na cienkim gruncie kredowym. Jedynie na twarzach zachowały się resztki pierwotnego gruntu powierzchownie przemalowane. Poza tym nie zachowały się żadne ślady odkrytej starej polichromii. Całość wykonanej pracy posiada charakter roboty rzemieślniczej, w rodzaju tego w jakim wykonuje się malowanie nowych figur dewocyjnych i nie ma nic wspólnego ani pod względem technicznym, ani pod względem historycznej skali barw, z nielicznie zresztą zachowanych artystycznych polichromii posągów z tego czasu, jak na terenie Małopolski z Regulic, Lipinek, Szczawnicy, a nieco liczniej znanych na terenie Śląska. Zakryto również gniazda po promieniach wokół korony, usuwając wprowadzoną przeze mnie warunkową rekonstrukcję i zastępując ją nakładanymi blaszanymi koronami. W ten sposób zniszczono bezpowrotnie całą zabytkową barwną powierzchnię rzeźby. Zabytkowym pozostał jedynie plastyczny trzon drewniany, ukryty pod nową dekoracją malarską."

Szkoda tylko, że wokół figury Matki Bożej tyle było zamieszania wokół konserwacji i nie da się już pewnych zmian odwrócić. W 1973 r. proboszcz Józef Cieśla zadecydował o wykonaniu rzeźby kopii figury Matki Bożej. W tym celu 09.XII.1973 r. oryginalną figurę przewieziono do rzeźbiarza Mieczysława Bogaczyka w Nowym Sączu, który wykonał kopię. Od tego czasu do ołtarza kościoła Imienia Maryi została wstawiona kopia figury, a oryginalny posąg przeniesiony został i zabezpieczony w archiwum na plebani. Taki stan trwał do 01.X.1995 r., kiedy podczas misji parafialnych oryginalna figura otaczana wielką czcią przez całe wieki, powróciła na swoje miejsce w ołtarzu, a kopia figury ropczyckiej Madonny rozpoczęła peregrynację do rodzin w całej parafii.


Opracował ks. mgr Jan Delekta.

Stowarzyszenie Rodzin Katolickich w Ropczycach > Kościół Matki Bożej