Aktualności - grudzień 2001


Boże Narodzenie 2001 - Szopki w ropczyckich kościołach

Nie każdy miał okazję, niejednemu zabrakło siły woli, aby choć przez chwilę zatrzymać się przy szopce budowanej - można powiedzieć tradycyjnie - na Boże Narodzenie. Sama uroczystość Bożego Narodzenia, jak każda rocznica obchodzona lub zapomniana, będzie bez szopki, może i innych zwyczajów, które podtrzymujemy, czy pielęgnujemy. Każdy człowiek potrzebuje przypominania sobie pewnych, szczególnie ważnych dla niego szczegółów, bo w przeciwnym wypadku ulegną one zapomnieniu. Boże Narodzenie ma dla człowieka wierzącego zasadniczą wartość i dlatego jest ona godna pamięci i przypominania. Bóg przychodzi na świat jako małe dziecko. Matka brzemienna, mająca rodzić, nie znajduje godnego miejsca wśród ludzi. Przyjście na świat człowieka - Boga - odbywa się w poniżeniu. Ta sytuacja nie jest wyjątkiem sprzed dwóch tysięcy lat. Powtarza się i dzisiaj, pomimo zachłyśnięcia się techniką, dobrami tego świata, matka, dziecko, dalej rodzina w takiej ustawieniu hierarchii wartości, jak zaplanował Stwórca, nie znajduje akceptacji i zrozumienia wśród ludzi. Chciałoby się poprawiać, robić po swojemu, nie wierzy się Słowu, bo ciągle do końca nie stać na miłość, czyli bezinteresowne dawanie, tego co otrzymało się za darmo. Bóg nie znalazł miejsca wśród ludzi! Powitali Go pasterze, jak śpiewamy w polskich kolędach, ofiarując mu to co posiadali, dzieląc się może ostatnią kromką chleba, bo tak jest w polskim zwyczaju wypracowanym przez polskie matki, gdzie życie, miłość wiele kosztuje i dlatego te wartości mają wysoką cenę.

Ropczycka fara

Ołtarz główny, a pod nim Jezus z aureolą z łamanego chleba na ołtarzu. W bocznej kaplicy na tle nieistniejącej panoramy Nowego Jorku szopka i święta Rodzina. Nie za wiele było miejsca dla Niego w tym krajobrazie - i może dlatego - krajobraz się zmienił - i znalazło się miejsce na krzyż - znak Zbawienia człowieka.

Szopka w kościele parafialnym, Ropczyce, Boże Narodzenie 2001

U świętego Michała

Na tle dekoracji z napisem "Świat z Chrystusem w nowym Tysiącleciu" glob ziemski, poniżej szopka. Jezus z otwartymi ramionami, Maryja i Józef, pasterz z darem i wokoło zwierzęta. Czy jestem na miejscu pasterza przy żłobie?

Szopka w kościele św. Michała, Witkowice, Boże Narodzenie 2001

W parafii błogosławionej Urszuli

Na niebieskim tle napis: "Nie wyście mnie wybrali, ale Ja was wybrałem" prosta szopa i święta Rodzina. Tak, Bóg ze swej miłości wybrał człowieka, dla jego ocalenia przyszedł, by dzielić tułaczy los, nawet oddać Swe życie jak złoczyńca.

Szopka w kościele bł. Urszuli, Ropczyce-Granice, Boże Narodzenie 2001

Na Osiedlu u Świętej Barbary

U podnóża ołtarza szopka ze świętą Rodziną, a na jej szczycie anioł ogłaszający radość wielką "Chwała Bogu na wysokościach, a na ziemi pokój ludziom jego upodobania". Tego pokoju brakuje ludziom, rozdartym różnymi problemami współczesnego świata. Jak trudno całkowicie zaufać Bogu i wszystko do Niego odnosić, stać się sługą, ostatnim sługą wszystkich.

Szopka w kościele św. Barbary, Ropczyce, Boże Narodzenie 2001

U świętej Rodziny

Jaki spokój emanuje z tego miejsca, gdzie Jezus na sianie z rozłożonymi rączkami, Maryja i Józef. Można usłyszeć gry pasterza na flecie i sapanie osiołka leżącego w sianie. Po cóż twój pośpiech, kiedy taki spokój w tej szopie, nikt się nie denerwuje, nikt nie krzyczy. Można powiedzieć za apostołami z Góry Przemienienia - ...dobrze nam tu być...

Szopka w kościele św. Rodziny, Ropczyce-Czekaj, Boże Narodzenie 2001

W parafii św. Anny

Nad szopką jakby plakat, z widokiem łamanego opłatka z napisem "Nasze Betlejem". W szopie Jezus przyjmujący dary od Trzech Króli. Jak wymowny jest ten napis i opłatek umieszczony nad stajenką. Można snuć wiele myśli i pytać siebie; czy przypadkiem nie marnujemy łask, które daje nam Bóg poprzez Syna, który narodził się w stajni za miastem, jak wygnaniec.

Szopka w kościele św. Anny, Chechły, Boże Narodzenie 2001

Tekst i zdjęcia: Stanisław Sałek


Stowarzyszenie Rodzin Katolickich w Ropczycach > Aktualności