Wydarzenia w parafii - Prymicje ks. Krzysztofa Kopali, 03.06.2001


2. czerwca 2001 - Osiedle Domków "Północ" ma swojego kapłana!

Ks. Krzysztof Kopala

W sobotę 2-go czerwca w kościele świętej Barbary prowadzi nabożeństwo czerwcowe. Świątynia ustrojona kwiatami przez siostrę Kazimierę czeka na nowego kapłana, który przyjechał razem z klerykami z Seminarium Duchownego w Szczecinie. W Uroczystość Zesłania Ducha Świętego swoją prymicyjną mszę świętą celebruje neoprezbiter - kapłan diecezji szczecińsko-kamieńskiej Krzysztof Kopala. Pogoda jak bywa w "Zielone Swięta" burzowa. Jest pogodnie, kiedy Prymicjant jest prowadzony w wieńcu do kościoła. Po powitaniu przez miejscowego księdza proboszcza, gdy wszyscy są w świątyni - deszcz i błyskawice. Bóg daje znaki, że to On kieruje pogodą, dosłownie wszystkim w każdej chwili naszego życia. Homilię głosi ksiądz kanonik Stanisław Skorodecki. Wielkie uprzywilejowanie - zbieżność i plany Opatrzności Bożej, współwięzień Prymasa Tysiąclecia, daje świadectwo młodej parafii Ropczyc w nowym trzecim Tysiącleciu. Przed 50-ciu laty ks. Stanisław wzięty do więzienia z Ropczyc, daje świadectwo młodemu pokoleniu o tamtych trudnych latach, ale też przypomina, że kapłana także dzisiaj nie otacza się należną godnością i szacunkiem.

Na prymicyjnych obrazkach napis:
"Dzięki Bogu za Jego dar niewypowiedziany".

W dolnej części osobiste życzenia prymicjanta:
"Boże, daj radość wieczną mojej kochanej Siostrze.
Błogosław Rodzicom, Krewnym, Przyjaciołom,
Tym wszystkim, którzy mają udział w mojej łasce
oraz Tym, do których zostanę posłany"
.


Tekst i zdjęcie: Stanisław Sałek.



3. czerwca 2001 - Nowy "Rybak"

3.06.2001 r. w Uroczystość Zesłania Ducha Świętego Parafia świętej Barbary przeżywa podwójną radość. Ks. Krzysztof Kopala, odprawia Mszę św. prymicyjną, a homilię głosi były wikariusz parafii Przemienienia Pańskiego w Ropczycach i współwięzień ks. Prymasa Stefana Wyszyńskiego - ks. kanonik Stanisław Skorodecki. Ksiądz kaznodzieja wspomniał o trudnych latach - 55 latach swojej kapłańskiej pracy, gdy w 1951 r. został aresztowany w Ropczycach po pięciu latach posługiwania kapłańskiego.

Dziś po pięćdziesięciu latach parafia Przemienienia Pańskiego została podzielona - powstały nowe parafie - między innymi parafia świętej Barbary. W tej młodej parafii już drugie prymicje, dwóch kapłanów, a po nich pójdą też inni bo bóg się o to zatroszczy. Porzucą wszystko, a wybiorą drogę trudną, drogę powołania. Wyrzekną się domu, żony, dzieci, a pójdą służyć ludziom. Młody człowiek podejmie pracę na ugorze. Ks. Krzysztof z trudem będzie uprawiał rolę pracując w diecezji szczecińsko kamieńskiej. Dlaczego nasz drogi prymicjant to wybrał? Bo historia powołania to dialog między Bogiem, a człowiekiem. Pan kiedyś stanął nad brzegiem. Szukał ludzi gotowych pójść za Nim. Stanął Chrystus nad jeziorem, ujrzał Piotra - rybaka i powiedział: "Pójdź za Mną". I innych również zauważył, zaprosił i poszli. Piotr poszedł, słuchał Jezusa, chodził za Nim i zapewniał, że choćby na krzyż - to pójdzie za Nim. I jest smutny moment, kiedy zapiera się Mistrza " ja Go nie znam". Ale znamy chwilę, kiedy to Piotr gorzko opłakuje swój grzech i słyszy od Chrystusa: "Tyś jest Opoka, a na tej Opoce zbuduję Kościół mój".

Historia Piotra, to historia kapłaństwa naszych czasów. Księże Krzysiu w życiu kapłana są chwile pełne radości i są chwile smutne. Po Niedzieli Palmowej przychodzi Wielki Piątek i straszne słowa "ukrzyżuj, na krzyż". Kapłaństwo to "wyjdź z ziemi ojczystej". Księże Krzysiu wyszedłeś dziś z domu rodzinnego, otoczony osobami Ci bliskimi, życzliwymi, pięknie świeci słońce, płyną życzenia, ale muszę powiedzieć, że są w życiu wzburzone fale. I tylko gdy zawierzymy Chrystusowi to wytrwamy.

Kapłaństwo to wielki dar, dar wyproszony, wymodlony. Kapłaństwo to dar dla rodziny, to dar dla parafii. Na powołanie ma wpływ rodzina, ale także całe środowisko.

Tak często dzisiaj kapłaństwo jest wyśmiewane, oplwane. Chciałoby się zapytać: "Czy kapłani są dzisiaj potrzebni? Czy Polska potrzebuje kapłanów? Czy człowiekowi potrzebny jest kapłan?"

To kapłan prowadzi człowieka od chrztu świętego aż po krzyż na mogile poprzez pokutę, Eucharystię, wskazuje nam drogę do Boga. Każdego kapłana mamy wspierać. Chrystus wypowiada: "potrzebuję Ciebie, Twoich ust, Twojego serca, Twojego uśmiechu dla ludzi skrzywdzonych, cierpiących." Kapłaństwo wymaga ofiary, cierpienia, poświęcenia, bo kapłan to drugi Chrystus.

Kochany Księże Krzysiu zakończę słowami ks. Twardowskiego: "umywaj nogi ludziom, nie wyciągaj swoich, aby ci myli..." Siej dobre ziarno, aby wydało plon. Niech dzień Prymicji będzie dziękczynieniem za dar kapłaństwa, a Matka Najświętsza nie Cię prowadzi i będzie Twoją Matką. Niech w Twojej posłudze będzie Bóg uwielbiony. Amen

Tekst: Józefa Kmieć.


Stowarzyszenie Rodzin Katolickich w Ropczycach > Aktualności > Aktualności - archiwum